| Autor artykułu: Daniel Klimczak, Data utworzenia: 22-06-2010 20:42 |
| Ilość odsłon pełnej treści: |
902 |
|
Zaledwie dwa dni zajęło funkcjonariuszom ustalenie i zatrzymanie sprawców środowego alarmu bombowego na ulicy Sadowej. Jak się okazało, za głupim żartem stoi dwóch 14-latków z Grodkowa, którzy do realizacji niecnego planu postanowili wykorzystać pobrane z internetu nagranie - poinformował nas rzecznik prasowy KPP w Brzegu asp. Bogusław Dąbkowski.

Ofiara nie była powiązana z nastolatkami - zadzwonili oni pod przypadkowy numer. Przypomnijmy, iż poszkodowana kobieta twierdziła, że rozmawiała z około 50-letnim mężczyzną, co początkowo mogło zawęzić poszukiwanie sprawcy do niewłaściwego grona. Natomiast zmyłka ta nie stała się poważna przeszkodą w ujęciu żartownisiów, którzy za swoje postępowanie odpowiedzą teraz przed Sądem Rodzinnym w Nysie. Dotychczas nastolatkowie nie mieli konfliktów z prawem. Jeden ze sprawców został przesłuchany i przyznał się do winy.
Po raz kolejny sprawcy głupiego żartu zostali ujęci w bardzo krótkim czasie, co powinno być nauczką dla wszystkich mających podobne poczucie humoru.
Ostatnie uaktualnienie:: 19-07-2010 14:59
|