| Autor artykułu: Daniel Klimczak, Data utworzenia: 13-09-2011 22:45 |
| Ilość odsłon pełnej treści: |
1117 |
|
Dużo się ostatnio mówi o budowie obwodnic. Na razie udało się jedynie Grodkowowi, aczkolwiek niedawno pojawił się cień szansy na spełnienie żądań mieszkańców Starego Grodkowa. Czy miejscowość ta uwolni się od tranzytu – czas pokaże, jednakże przedwczesne wpadanie w zachwyt z pewnością nie jest wskazane.

O obwodnicy marzą także mieszkańcy Gnojnej – najdłuższej i najbardziej krętej wioski w gminie, przez którą codziennie przejeżdżają setki ciężarówek przewożących głównie urobek skalny z kopalni w Strzelinie. Prowadząca przez wioskę droga wojewódzka jest w opłakanym stanie, sytuację pogarsza fakt, iż coraz częściej dochodzi do awarii oświetlenia ulicznego, przez co mieszkańcy boją się podróżować pieszo po zmroku, gdy na krętej, nieoświetlonej drodze kierowcom trudniej jest dostrzec poruszające się postaci. Mieszkańcy wsi powoli przestają wierzyć, by budowa obwodnicy wsi kiedykolwiek doszła do skutku.

Burmistrz Grodkowa uważa, że nie należy jeszcze wątpić w realizację inwestycji, mimo iż do 2013 roku nie ma to szans. Jak zapewnił podczas sierpniowej sesji Rady Miasta, o wiele bardziej prawdopodobnym terminem rozpoczęcia prac jest rok 2014 i zarówno on, jak i radny Sejmiku Wojewódzkiego Józef Śliwa starają się, by ostatecznie obejście wsi powstało. Na sporządzenie dokumentacji budowlanej wydano do tej pory około 800 tysięcy złotych, co według Antoniewicza stanowi dodatkową motywację do działania - idzie bowiem o to, że plany mają określony termin ważności i nie można dopuścić, by pieniądze te zostały zmarnowane.

Ostatnie uaktualnienie:: 13-09-2011 22:47
|