| Autor artykułu: Daniel Klimczak, Data utworzenia: 28-11-2011 16:00 |
| Ilość odsłon pełnej treści: |
1095 |
|
Straż Miejska wypowiedziała wojnę piratom drogowym. Od października prowadzone są kontrole drogowe przy użyciu fotoradaru na najruchliwszych drogach w gminie. Spokojna nie może być także młodzież, której zdarza się zapalić trawkę czy „wciągnąć kreskę” – wszystkie tajemnice wyjdą na jaw dzięki testerowi narkotyków, którym od kilku miesięcy dysponują grodkowscy funkcjonariusze. Praca strażników jest także rejestrowana, za pomocą minikamer przyczepionych do munduru, dzięki czemu ktokolwiek, kto zechce dokonać mało chwalebnego czynu, dwa razy się najpierw nad tym zastanowi.
- Straż Miejska w Brzegu podjęła działania przy pomocy kamer, które wykorzystywane są w czasie interwencji. Zauważyliśmy, że takie rozwiązanie jest bardzo przydatne i wykorzystując doświadczenie brzeskich kolegów, też zakupiliśmy kamerę, w którą wyposażany jest każdy strażnik przed rozpoczęciem pracy. Kamera ta przypinana jest do umundurowania i gdy zachodzi potrzeba, aby włączyć ją podczas interwencji, osoba, wobec której podejmuje się interwencję jest informowana o tym, że obraz będzie nagrywany – tłumaczy Paweł Borkowski – komendant grodkowskiej Straży Miejskiej. Coraz częstszym problemem, z którym boryka się młodzież są narkotyki. Jako, że posiadanie substancji odurzających jest zakazane, Straż Miejska zaangażowała się także w działania wymierzone przeciwko tym używkom:

komendant Paweł Borkowski prezentuje zestaw do wykrywania narkotyków
- Wychodzimy naprzeciw rodzicom i dyrektorom szkół. Jeśli zachodzi potrzeba przebadania nieletniego to przyjeżdżamy do szkoły i przy obecności rodziców możemy dokonać takiego badania. W przypadku przeszukania osoby czy bagażu czasem zdarza się, że znajdujemy pewne substancje i je także możemy zgadać przy pomocy posiadanego zestawu. Badanie wykonuje się „na poczekaniu”. Pobiera się wymaz z jamy ustnej i po 10 minutach mamy wynik. Jeśli jest on pozytywny, dalsze czynności przeprowadza Policja – dodaje dowódca grodkowskich strażników.
Więcej po kliknięciu w link "czytaj całość"

kamera mobilna przy mundurze strażnika Tadeusza Rybaka
Jeszcze podczas ubiegłej kadencji, Rada Miejska wpadła na iście szatański pomysł wynajęcia prywatnej firmy, która za pomocą nieoznakowanego pojazdu miała uwieczniać grzeszki piratów drogowych, co mogłoby przynieść gminie zysk liczony nawet w kilkuset tysiącach złotych rocznie. Wraz z zaostrzeniem prawa dotyczącego fotoradarów, pomysł upadł ale nie na długo. Gmina wydzierżawiła przenośne urządzenie, które wykorzystywane jest na oznakowanych odcinkach w Kolnicy, Wojsławiu, Nowej Wsi Małej (ze względu na prowadzony remont drogi tymczasowo zawieszono kontrole) oraz na ulicy Krakowskiej w Grodkowie. Co prawda dotychczas zarejestrowano około 500 przypadków przekroczenia prędkości, natomiast fakt, że urządzenie nie jest zamontowane na stałe, powoduje, że kierowcy informują się za pomocą CB radia, iż dziś można śmiało „przycisnąć”, bo nie „suszą”.
Kontrowersje budzić mogą budzić też same miejsca, w których dokonywane są kontrole - zazwyczaj wybór pada na ostatnie kilkadziesiąt metrów terenu zabudowanego, gdzie kierowcy przyspieszają. Choć nie da się zaprzeczyć, że ograniczenie prędkości obowiązuje na całym jego obszarze, wydaje się jednak, iż kontrole są bardziej potrzebne tam, gdzie chodzą piesi. Dodatkowo pamiętać warto, iż w Kolnicy działa szkoła podstawowa, do której chodzą dzieci - nierzadko muszą one przekraczać ruchliwą jezdnię. Oczywiście fotoradar zamontowany w centrum wsi zarobi mniej niż w szczerym polu, ale czy pomiarów takich dokonuje się dla zarobku, czy po to, aby zwiększyć bezpieczeństwo?
Mimo wszystko, mamy nadzieję, że na drogach zrobi się spokojniej.


Ostatnie uaktualnienie:: 28-11-2011 17:01
|