| Autor artykułu: Daniel Klimczak, Data utworzenia: 22-08-2009 22:23 |
| Ilość odsłon pełnej treści: |
1643 |
|
Ostatnie remonty na drodze powiatowej w kierunku Wierzbnika skłoniły mnie do częstszego z niej korzystania - ruch mniejszy niż na wojewódzkiej 401, nawierzchnia też dobra - w końcu po to remontuje się drogi, by ktoś z nich korzystał.
Przejeżdżając dzisiaj w godzinach popołudniowych, między Polaną a Wierzbnikiem ujrzałem coś, co zmusiło mnie go nagłego zahamowania - przez noc powstało dzikie wysypisko śmieci. Ilość i rodzaj odpadów powodują wątpienie, by sprawcą takiego stanu rzeczy było jakiekolwiek gospodarstwo domowe.



Odpadkami warzyw można było nakarmić zwierzęta, a kartonowe pudła wykorzystać jako podpałkę w piecu bądź oddać na makulaturę. W prawym dolnym rogu ostatniego zdjęcia widoczne ślady po nieudanej próbie podpalenia śmieci. Może wartym do rozważenia przez straż miejską jest położenie większego nacisku na nieczystości wytwarzane przez sklepy i pozostałe przedsiębiorstwa, niż osoby prywatne...
Ostatnie uaktualnienie:: 24-07-2010 14:42
|
PDF
701
(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)